wtorek, 27 sierpnia 2013

Wielkie Otwarcie - Formalności stało się zadość.

Już dawno wpadł mi do głowy pomysł by zacząć prowadzić bloga. Moja ogromna wiedza informatyczna może i nie ogranicza się do umiejętności włączenia komputera i wciśnięcia Ctrl+Alt+Delete, ale tworzenie bloga jest już wyzwaniem. Nawet tak intuicyjny interfejs jak blogspot zawrócił mi w głowie. Dlatego postanowiłem powziąć technikę małych kroczków, które miały w efekcie stworzyć bloga. Oczywiście okres, na który przypadło tworzenie był dla mnie ciężki i przepełniony mnóstwem innych zajęć. Tak więc zawsze odkładałem to na później. Na szczęście dzięki ogromnej pomocy z którą przyszli najbliżsi blog powstał szybciej niż bym się spodziewał. Napisałem kilka postów coby nie było pusto i dopinałem ostatnie sprawy przed planowanym otwarciem. Mimo to na blogu zaczęły pojawiać się nowe osoby. Kolejny raz sprawka znajomych, których pomoc była nieoceniona. Dzisiaj mam przyjemność oficjalnie powitać wszystkich bywalców jak i nowych czytelników bloga. Mam nadzieje, że wszyscy zostaniecie ze mną do końca. 
W kwestii formalności; W każdą niedzielę będzie pojawiał się nowy wpis. Naturalnie będę umieszczał wpisy częściej, ale ostatni dzień tygodnia będzie zawsze opatrzony moją notką. Mam wiele planów co do interesujących artykułów. Od września pragnę nagrywać wywiady z wykładowcami na uczelni. Myślę, że będzie to ciekawe szczególnie, że każdy z Was może studiować w Oksfordzie. Relacje z różnych treningów i porady na temat ćwiczeń, no i wreszcie trochę "anatomii sportu". 
Tak więc trzymajcie się! 

sobota, 27 lipca 2013

Wakacje - Sierpień zmora studentów

Piękne słoneczne dni, upał tak wielki, że ludzie zostawiają pootwierane drzwi od domów licząc na przeciąg. Niestety to nie krajobraz Hiszpanii, ani Włoch. Najgorętsze lato mego życia to te kilka dni spędzonych w ponoć deszczowej i zimnej Anglii. Taka pogoda nie sprzyjała powodom, dla których byłem w Wielkiej Brytanii. Jak mówiłem, spotkała mnie typowa studencka sierpniowa randka z poprawką. Jej historia jest jednak dużo bardziej pouczająca niż standardowe: ucz się regularnie! Otóż na wyspach jest sesja ciągła, to znaczy że egzaminy, testy, bądź obowiązkowe praktyki mamy cały rok. Na koniec roku mamy sprawdziany końcowe, ale tylko z niektórych przedmiotów. Większość z testów w pierwszym semestrze mieliśmy rozwiązywać online, za pomocą naszych kont i specjalnego systemu. Byłem oczywiście sceptyczny co do tego i za każdym razem pytałem się wykładowców: Czy ten egzamin piszemy online? Zawsze słyszałem odpowiedź: Tak.

środa, 26 czerwca 2013

Mistrzostwa Polski w Płetwonurkowaniu - ostatnie w tym sezonie

Koniec sezonu, dla większości sportowców oznacza długo oczekiwany czas odpoczynku. Półtora miesiąca kiedy wreszcie możemy powiedzieć „Tak stary mogę się z Tobą spotkać, nie mam treningu”. Między tą wolnością a mną były ostatnie zawody, rozgrywające się w Olsztynie Mistrzostwa Polski w Płetwonurkowaniu. Ta dyscyplina często jest również nazywana pływaniem szybkim, co oddaje dynamikę startów. Tutaj zawodnicy w dużej płetwie osiągają czasy około 14 sekund na 50 metrów. Dość imponujące. W Polsce dyscyplina ta staje się coraz popularniejsza, wielu młodych i starszych pływaków, decyduje się rozpocząć treningi z płetwami. Nie są one tak łatwe jak by się mogło wydawać, a zaistnienie na arenie światowej trzeba okupić tym samym co wszędzie. Ciężką pracą. Jednak dziś nie będę rozprawiał o samym sporcie. Do zawodów które rozegrały się od 21 do 22 czerwca podszedłem z rezerwą. Rok czasu nie wchodziłem w płetwy, więc nie oczekiwałem cudów, ale doświadczenie startowe się przydaje. Dlatego to współzawodnictwo traktowałem z przymrużeniem oka.

wtorek, 18 czerwca 2013

Mistrzostwa Szkocji - Pierwsze koty za płoty

Glasgow to jedno z najbardziej znanych miast Szkocji. Chyba każdemu kojarzy się ono z uniwersytetem, bądź ze wspaniałą architekturą, która nie raz już była nagradzana. Jednak dla mnie, przynajmniej na 4 dni Glasgow stało się stolicą sportu, a przede wszystkim pływania. Zawody rozpoczęły się już 13 czerwca, jednak ja byłem zgłoszony tylko na dwa starty indywidualne więc na basenie pojawiłem się nieco później. Dlaczego tak wyszło? Po pierwsze można było startować tylko w konkurencjach w których zrobiło się limity, ja niestety nie startowałem w tym roku zbyt dużo więc mała ilość startów nie dziwi. Po drugie zaś, kasa. Hotelowe ceny nie należą do najniższych, a doliczając do tego wyżywienie i koszty podróży zebrała się całkiem spora sumka, którą starałem się pomniejszyć na wszelkie sposoby.

niedziela, 2 czerwca 2013

Pierwsze Kroki

Witajcie, znacie może to uczucie, gdy wchodzicie do wody po długiej przerwie? Przyjemne łaskotanie wody, która przemyka między rękoma. Ta dziecinna trudność z odepchnięciem się od niej czy z koordynacją. Ja bez przerwy mam takie uczucie, wciąż wydaje się mi, że dopiero co wróciłem do pływania. W czasie treningów często czuje się ociężały i powolny. Ręce szybko drętwieją i odmawiają posłuszeństwa, a cięższe zadania wciąż są nie lada wyczynem. Jest to przynajmniej, szczególnie gdy zdaje sobie sprawę, że zawodnicy o wiele młodsi ode mnie dawno pokonali takie problemy. Mimo to, nie tracę zapału ani wiary. Długa przerwa w pływaniu nie może być nadrobiona w kilka miesięcy. Jednakże wraz z klubowymi zawodnikami ciężko pracujemy już od lutego.